STRUKTURA PAŃSTWA NADAL NIEWYDOLNA

Kilka miesięcy temu nasze stowarzyszenie wraz z Siostrami Służebniczkami zorganizowało konferencję by poinformować o trudnej sytuacji jaka powstała, gdyż władze państwowe nie są w stanie zdecydować, który podmiot powinien przekazywać środki w związku z umieszczeniem przez sąd dziesięciorga rodzeństwa pod opieką Sióstr.
Liczne osoby prywatne udzieliły wówczas wsparcia, za co Siostry chciały jeszcze raz podziękować. Podczas dzisiejszej konferencji musieliśmy przekazać niestety smutne informacje, iż problem nie tylko nie został rozwiązany, ale wręcz się pogłębił. Po niekończącej się wymianie pism między wojewodą, starostą, Samorządowym Kolegium Odwoławczym, Rzecznikiem Praw Dziecka okazało się, iż władze państwowe wolałyby raczej. by dzieci zostały odebrane Siostrom i trafiły do innego rodzaju placówki. Byłoby to oczywiście kolejną wielką krzywdą dla samych dzieci, ale raczej również działaniem bezprawnym. Po tym, gdy sąd orzekł o umieszczeniu dzieci u Sióstr, inne organy państwowe powinny znaleźć sposób wykonania tego orzeczenia. Tymczasem nie sposób nie odnieść wrażenia, iż wielu urzędnikom chodziło raczej o maksymalne zagmatwanie sprawy tak, by tworzyć podkładkę pod twierdzenie, iż to nie ich rzecz.
Oczywiście, możliwe jest skierowanie sprawy do sądu, ale po pierwsze to na początek pociągnie za sobą dodatkowe koszty, a nie dostarczy środków. Po drugie, trudno liczyć na zakończenie prawy w czasie, którym mógłby mieć znaczenie dla dzieci i Sióstr.
Próbując szukać możliwości wyjścia z bardzo trudnej sytuacji, obecnie skierowaliśmy pismo do Prokuratora Generalnego. Jako najbardziej właściwy do przywracania praworządności, może on wszcząć wszelkie postępowania, jakie uważa za niezbędne i o to prosimy. Poza tym, naszym zdaniem, należałoby rozważyć, czy w dotychczasowych działaniach urzędniczych nie doszło do niedopełnienia obowiązków, co również wymagałoby stosownych kroków prawnych.
Kolejne pismo wysłaliśmy również do wojewody.
Nadal uważamy, iż jako podmiot właściwy w nadzorze nad działaniem samorządu terytorialnego, to wojewoda powinien ustalić, kto właściwie od początku zobowiązany był przekazywać stosowne środki dla dzieci.

Poniżej tres dzisiejszych pism:

-----

Pan Zbigniew Ziobro
Minister Sprawiedliwości
Prokurator Generalny
Szanowny Panie Ministrze,

Wiele miesięcy temu Siostry Służebniczki z Brzozowa zwróciły się do naszego stowarzyszenia z prośbą o pomoc (pismo Sióstr w załączeniu). Chodziło o głośną ogólnopolsko sprawę dziesięciorga rodzeństwa, dzieci bardzo ciężko doświadczonych w życiu, łącznie z czynami o których mowa w rozdziale XXVII kodeksu karnego i to we własnym domu rodzinnym.
Orzeczeniem sądu, Siostry zostały opiekunkami dzieci. Zdołały zapewnić im wszystko co najlepsze. Dzieci zaczęły odbudowywać swoje życie od nowa.
Niestety, pojawiło się znów bardzo poważne zagrożenie. Siostry prowadzą dom pomocy społecznej. Jednak samorządy nie chcą przekazywać należnych środków przewidzianych w takich sytuacjach. Po kilku miesięcy Siostry zaczęły wpadać w poważne kłopoty finansowe, gdyż zakon nie posiada własnych środków na wychowywanie dziesięciorga dzieci. Sprawą zajmowali się wojewoda, starosta, Samorządowe Kolegium Odwoławcze, Rzecznik Praw Dziecka, ale to tylko pogorszyło sytuację. Na skutek lansowania koncepcji, iż dzieci powinny być objęte regulacjami ustawy o pieczy zastępczej. Ale siostry nie prowadzą ośrodka tego typu, więc jeśli miałoby się tak stać, oznaczałoby to, iż po raz kolejny trzeba wywrócić ich życie do góry nogami, być może na końcu musiałyby trafić do domu dziecka.
Nieskończona wymiana pism między wymienionymi organami państwowymi, sądami, prokuraturą nie dają nic od bardzo wielu miesięcy. Rzecz zaczyna być beznadziejna, a Siostry z dnia nadzień wpadają w coraz gorsze tarapaty finansowe.
Oczywiście, możliwe jest skierowanie sprawy na drogę sądową. Jednak wiąże się to na początek z dalszymi kosztami, a nie uzyskaniem jakichkolwiek środków. Poza tym rozstrzygnięcie sprawy w terminie, który miałby praktyczne znaczenie, jest oczywiście niemożliwe. Siostry nie mają możliwości finansowych oczekiwać kilka lat na prawomocne wyroki, a tak przecież musiałyby się skończyć próby sądowego zmuszania do działania organów administracji publicznej i samorządów.
Bardzo trudno pogodzić się z tym, iż w strukturze władz publicznych nie można doprowadzić do załatwienia takiej sprawy. Działanie mechanizmów państwowych można uruchomić jedynie w drodze orzeczeń sadów. Dlatego prosimy Prokuratora Generalnego jako szczególnie upoważnionego, by dbać o praworządność, o zbadanie tej sprawy. Jeśli faktycznie nie ma innego wyjścia, wszczęcie stosownych postępowań na rzecz dzieci i sióstr, co jest uprawnieniem Prokuratury w ramach różnych procedur.
Naszym zdaniem sprawa wymaga zbadania również od strony niedopełnienia obowiązków. Wydaje się nieprawdopodobne, iż wszyscy urzędnicy działali w tej sprawie prawidłowo. Nieskończony ciąg pism wymienianych między wszystkimi uczestnikami robi raczej wrażenie momentami wręcz celowego gmatwania sprawy, tworzenia sytuacji bez wyjścia.
Jeśli Prokuratura zechciałaby udzielić pomocy dzieciom i Siostrom, przekażemy oczywiście komplet dokumentacji i korespondencji, który powstał dotychczas.

Z poważaniem,
Stowarzyszenie Europa Tradycja, Ryszard Skotniczny, Prezes
-----

Pani Ewa Leniart
Wojewoda Podkarpacki
Szanowna Pani Wojewodo,

W znanej Pani Wojewodzie sprawie dziesięciorga rodzeństwa pozostającego pod opieką Sióstr Służebniczek w Brzozowa, sytuacja staje się krytyczna. Podejmowane przez cały zespół podmiotów publicznych działania (wojewoda, starosta, Samorządowe Kolegium Odwoławcze, Rzecznik Praw Dziecka, sądy, prokuratura) nie tylko nie doprowadziły do rozwiązania problemu, ale wręcz odwrotnie, do jeszcze większego zawikłania sprawy.
Dzieci i Siostry wciąż nie otrzymują środków, które po orzeczeniu sądu umieszczającego dzieci u Sióstr, powinny być regularnie wypłacane przez stosowne podmioty władz publicznych. Wciąż nie udało się wiążąco i skutecznie ustalić, który podmiot ma to czynić. Natomiast lansowana koncepcja, iż dzieci nie przebywają u Sióstr jako prowadzących dom pomocy społecznej, tylko na podstawie pieczy zastępczej, uczyniła rzecz jeszcze trudniejszą - gdyż Siostry po prostu nie prowadzą podmiotu, który działa w oparciu o tę ustawę.
W gruncie rzeczy wygląda obecnie na to, iż pomysł z pieczą zastępczą miał ma na końcu doprowadzić do odebrania dzieci Siostrom. Będzie to olbrzymia krzywda dla dzieci, które w końcu zostały otoczone właściwą opieką, ułożyły swoje życie i pomału wracają do normalności. Zmiana całego otoczenia, opiekunów, szkół - w najgorszym przypadku przez umieszczenie dzieci w placówce w rodzaju dom dziecka, jest całkowicie nieakceptowalna moralnie, ale i prawnie, skoro wszystkie przepisy podkreślają, iż we wszelkich takich sytuacjach należy przede wszystkim kierować się dobrem dziecka.
Z tych powodów po raz kolejny apelujemy do Pani Wojewody o próbę podjęcia działań w oparciu o przepisy umożliwiających sprawowanie nadzór na działalnością samorządu terytorialnego i doprowadzenie do skutecznego określenia, która z jednostek samorządu terytorialnego jest zobowiązana wykonać orzeczenie sądu o umieszczeniu dzieci u Sióstr w zakresie opłacenia kosztów.
Pozwolimy sobie wyrazić pogląd, iż trudno uznać za wystarczającą dobrą radę Pani Wojewody, iż “możliwą jest do wykorzystania droga cywilnoprawna trybu dochodzenia zapłaty za pobyt dzieci w domu pomocy społecznej przed sądem (pismo sygn. S-I.9421.6.1.2021.EJ)”.
Po pierwsze przecież Siostry w ten sposób na początek musiałyby ponieść znaczne koszty sądowe uruchomienia takiego postępowania. Środków nie tylko by nie przybyło, ale wręcz by ubyło.
Po drugie, przewidywany czas trwania takiego postępowania wyklucza w praktyce sensowność takich działań, bo przecież dzieci i Siostry z pewnością nie mają możliwości oczekiwać tak długo.
Jest coś głęboko niepokojącego w wizji państwa, które nie potrafi zrealizować swoich zadań przez określenie podmiotu zobowiązanego do działania i musi się w takim zakresie zdawać na rozstrzygnięcie sądu. Mówiąc językiem obozu politycznego obecnie sprawującego władzę, jest to chyba klasyczny przykład imposybilizmu.
Dlatego pozwalamy sobie apelować do Pani Wojewody o jego przełamanie. Przecięcie węzła gordyjskiego niemożności (a może i złej woli urzędniczej) przy wykorzystaniu uprawnień nadzorczych.

Z poważaniem,
Stowarzyszenie Europa Tradycja, Ryszard Skotniczny, Prezes


Europa Tradycja

Stowarzyszenie Europa Tradycja

stowarzyszenie@europatradycja.pl      

Numer KRS: 0000763858         

2021, EuropaTradycja.pl