Oświadczenie Stowarzyszenia Europa Tradycja
w związku z medialną kampanią terroru przeciwko samorządom solidarnym z moralnym nauczaniem Kościoła
 
Trwa propagandowa kampania zastraszania i terroru skierowana przeciw społecznościom lokalnym, samorządom, które proklamowały swą solidarność z nauczaniem polskich biskupów. Okazuje się że w Polsce możliwa jest sytuacja, gdy wewnętrzne i zewnętrzne ośrodki prowadzą zupełnie jawnie działania mające na celu uczynienia z katolików obywateli drugiej kategorii, przemocową groźbą pozbawienia środków finansowych.
Przypomnijmy. Zaraz po objęciu przez R. Trzaskowskiego funkcji prezydenta Warszawy, ogłosił on tzw. kartę LGBT. Wkrótce po tym biskupi polscy zgromadzeni na 382 posiedzeniu Konferencji Episkopatu Polski ogłosili oficjalne stanowisko "W sprawie tak zwanej karty LGBT", zawierające katolickie nauczanie na temat godności małżeństwa, przestrzegające przed niebezpieczeństwem burzenia podstaw cywilizacji. To właśnie dla wyrażenia solidarności z treścią tego dokumentu kolejne samorządy w Polsce podejmowały stosowne uchwały.
Teraz, zupełnie jawnie, społeczności te poddawane są tresurze, że jeśli nie zmienią swoich poglądów, nie porzucą swego przywiązania do nauczania Kościoła, władze państwowe i unijne pozbawią ich środków finansowych. W Brukseli może tego nie pamiętają, ale Polska oczywiście doskonale zna takie metody. Za czasów bł. kard. Stefana Wyszyńskiego, gdy również państwowo walczono z religią, robiono to zupełnie tak samo. By skłonić do porzucenia Wiary, obiecywano korzyści majątkowe. Dziś to brzmi np. tak: "Te samorządy zostaną odcięte od możliwości aplikowania o środki na różnego rodzaju inwestycje: budowę dróg, kanalizację, na kulturę, sport, opiekę społeczną, czy rynek pracy. To wielka dla nich strata i zatrzymanie rozwoju".
 
Apelujemy do wszystkich parlamentarzystów, krajowych i Parlamentu Europejskiego, którzy nie czują się częścią tej antykatolickiej machiny, o podjęcie natychmiastowych działań. Nie ma najmniejszych wątpliwości, iż walka z Kościołem dopiero się rozpoczyna. Agresja i przemoc będą eskalować. Historia aż nazbyt jednoznacznie poucza na wielu przykładach, do czego to ma zaprowadzić. Jakich metod użyją ci, których celem jest dechrystianizacja. Próbujmy to zatrzymać, póki jeszcze zdaje się to możliwe.
 
Ryszard Skotniczny
Prezes
30 lipca 2022 roku
Rzeszów, 20 lipca 2022 roku
Oświadczenie stowarzyszenia Europa Tradycja
w sprawie patronatu marszałka
 
Za stanowiskiem biskupów polskich wyrażonych podczas 382 posiedzeniu Konferencji Episkopatu Polski przypomnieć należy, że Kościół, katolicy nie używają pewnych pojęć. "Kościół nie używa nazwy LGBT, ponieważ w niej samej zawarte jest zakwestionowanie chrześcijańskiej wizji człowieka". Chodzi o środowiska, które jak w bardzo wielu innych miejscach na świecie używane, wykorzystywane są jako taran, do miażdżenia podstawowych zasad moralnych, na których zbudowana jest nasza cywilizacja.
Gdy dziś środowiska te chcą wmanewrować, użyć władz województwa Podkarpackiego do popierania, propagowania ich postulatów (np. prawne zrównanie związków osób tej samej płci i małżeństw, czy ustawa o tzw. zmianie płci), to w pierwszej kolejności trzeba rozliczyć dotychczasową działalność zarządu województwa. To, co się dzieje obecnie, jest skutkiem wkroczenia na drogę stopniowego akceptowania tych postulatów. Krokiem w tym kierunku było odcięcie się przez sejmik od stanowiska biskupów wyrażonego w podczas 382 posiedzenia Konferencji Episkopatu Polski i przyjęcie niesławnej uchwały PRUT. Na dodatek w drodze manipulacji, polegającej na wyjaśnieniu radnym PiS, iż zostało to uzgodnione z lokalnymi duchownymi.
Teraz władze województwa prowokowane i przymuszane są po prostu do wykonania kolejnego, w sumie logicznego, kroku. Nie tylko odwrócenia się od nauczania Kościoła, ale wprost poparcia postulatów drugiej strony. Być może nawet marszałek W. Ortyl i członkowie jego zarządu P. Pilch i St. Kruczek (czynni w propagowaniu, chronieniu uchwały PRUT, manipulowaniu stanowiskiem osób duchownych), od początku tak byli tajnie umówieni z Komisją Europejską, co do dalszych kroków, za co otrzymali jakieś obietnice środków finansowych.
Zaistniała sytuacja tym bardziej aktualnym czyli postulat natychmiastowego uchylenia uchwały PRUT. Projekt w tej sprawie został już oficjalnie złożony. Większość radnych PiS chciałaby naprawić swój błąd polegający na tym, że coś takiego w ogóle zostało przegłosowane. Na dodatek metodą skandalicznej manipulacji, polegającą w końcu (dla ukrycia wcześniejszych działań) na przypisaniu poważnym duchowym "przyjęcia ze zrozumieniem" tych działań (pismo Stanisława Kruczka z dnia 17 marca 2022 roku OR-II.0003.5.2022). Oczywiście, w konsekwencji niezbędne jest natychmiastowe odwołanie zarządu Władysława Ortyla, który doprowadził do tej całej sytuacji.
Przede wszystkim jednak należy dopilnować, by nie dać się prowokować, pozwolić choćby wizerunkowo przedstawiać się jako strona w sporze z przywołanymi na wstępie środowiskami, które dziś używane są do atakowania Polski demoralizacją. Ci, którzy występują w roli radykalnych i werbalnych ich oponentów są prowokatorami, uczestnikami gry po tamtej stronie. Naszym przeciwnikiem jest Komisja Europejska dążąca do realizacji lewackiej agendy moralnego zniszczenia Europy, czy gospodarczego dobijania tzw. kamieniami milowymi. Bronimy nauczania Kościoła a nie dążymy do zwalczenia (w szczególności personalnego) jakichś ekstremalnych grup w Polsce. To może pozornie wyglądać podobnie, obrona moralności i atakowanie jakichś grup. Różnica jest jednak zasadnicza. Jedno to obrona Prawdy. Drugie, realizowanie faktycznie strategii przeciwnika.
 
Ryszard Skotniczny
Prezes
Podkarpacie, 29 lipca 2022 roku
 
Oświadczenie Stowarzyszenia Europa Tradycja
w sprawie niszczenia moralności publicznej przez polityków PiS z Podkarpacia
 
Doświadczenia obserwacji działań europejskiej lewicy każe podejrzewać, gdy ktoś mówi o przeciwdziałaniu przemocy i nienawiści, ukrywa wprowadzenie rozwiązań skrajnie ideologicznych, często totalitarnych. Jak forsują dyrektywę o "nawoływaniu do przemocy lub nienawiści wobec osób niebinarnych", za co ma być dwa lata odsiadki, to z łatwością można przewidzieć, naprawdę skończy się na skazywaniu broniących poglądów, że związek osób tej samej płci nie jest małżeństwem, nie ma rodziców tej samej płci (w szczególności adopcyjnych), w ogóle trwających przy tym, czego w sprawach moralnych naucza Kościół.
Przy okazji forsowania takich rozwiązań w Polsce okazało się, iż kolejny polityk PiS z Podkarpacia, jest gorącym zwolennikiem agendy niszczenia podstaw moralnych Europy. Tym razem chodzi o minister Annę Schmidt, jak na ironię, z ministerstwa rodziny. Po trójce z zarządu województwa: W. Ortyl, P. Pilch, St. Kruczek, którzy przeprowadzili uchwałę sejmiku o odwróceniu się od nauczania polskich biskupów zadeklarowanego podczas 382 posiedzenia Konferencji Episkopatu Polski (niesławna uchwała PRUT), teraz minister Schmidt chyba wprawia w zakłopotanie swoich wyborców, mieszkańców Podkarpacia, lansowaniem ideologicznej, lewackiej dyrektywy unijnej - o czym informuje Dziennik Gazeta Prawna.
W ostatnim czasie władze państwowe wprowadziły rozwiązania mające na celu pozbawienie katolików i Kościoła majątku (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 31 marca 2020 roku 124/19), a potem mające zmusić biskupów do milczenia groźbą stawiania zarzutów pedofilskich z mocą wsteczną (orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 1 lipca 2022 roku 5/22). Działania minister Schmidt to zapowiedź zakneblowania wszystkich, którzy będą chcieli publicznie bronić moralnego nauczania Kościoła, w szczególności dotyczącego małżeństwa. Po co to wszystko? By nie było protestów, gdy PiS na rozkaz KE będzie wprowadzało do systemu prawnego możliwość tzw. zmiany płci i tzw. małżeństwa osób tej samej płci.
Apelujemy do organizacji katolickich, których zaufania i poparcia notorycznie nadużywają również ci politycy PiS, którzy potem, pod dyktando zewnętrzne, forsują rozwiązania skrajnie niemoralne, jak również do tych polityków PiS, którzy nie godzą się na takie działania swoich kolegów, o natychmiastową reakcję. Niezbędne jest jasne, publiczne potępienie takich działań, gdzie to możliwe, naprawienie dokonanego zła, zapobieżenie mu na przyszłość. Jasne zadeklarowanie, iż osoby dopuszczające się tego, nie mają poparcia, w szczególności katolików, a gdy to możliwe, natychmiastowe odwołanie takich osób ze stanowisk publicznych.
 
Ryszard Skotniczny
Prezes Stowarzyszenia Europa Tradycja
Nasze pismo do ministra M. Warchoła.
Też widzimy poważne naruszenia praw katolików i Kościoła. Nie tyle jednak w tym, że masowo np. niszczone są kapliczki - co w tym, że władze państwowe wyraźnie popierają propagandę: wszyscy księża to pedofile, biskupów trzeba odwołać - czy szaleństwa pod pretekstem tzw. pandemii, łącznie z czynnościami operacyjnymi policji w kościołach podczas odprawiania nabożeństw.
 
= = = = = = = = = =
Podkarpacie, 12 lipca 2022 roku
Pan Marcin Warchoł
Sekretarz Stanu
Ministerstwo Sprawiedliwości
Pełnomocnik Rządu ds. praw człowieka
 
Jak informują media, jest Pan Minister jednym z liderów obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej, będącej reakcją na to, iż "W ostatnim czasie dochodzi do ataku na osoby wierzące, duchowne. Niszczone są nie tylko kościoły, ale też przerywane są msze św. Łamane są również krzyże i niszczone kapliczki".
Nie wykluczając, iż dochodzi do takich incydentów, nie mamy jednak wrażenia, iż stanowi to największy problem katolików i Kościoła w Polsce. Zasadnie można postawić raczej pytanie, trzeba przede wszystkim nowych przepisów dla ochrony kapliczek, czy bardziej spowodowania, iż rzeczywiście stosowane będą już istniejące, naruszanie których powoduje prawdziwe zagrożenie. Realne prześladowania Kościoła w Polsce dziś, to przede wszystkim bardzo brutalne łamanie Konkordatu przez władzę wykonawcza i sądowniczą Rzeczypospolitej. W dwóch głośnych orzeczeniach władza sądownicza przypisała sobie w istocie kompetencje ustawodawcze, wkraczając na dodatek na teren materii konkordatowej - czyli w sposób nieuprawniony działając w imieniu strony państwowej, jednostronnie kształtując w skrajnie niekorzystny sposób sytuację katolików i Kościoła.
Chodzi przede wszystkim o niedawne orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 1 lipca 2022 roku I KK 5/22 - które jest dążeniem do podporządkowania sobie biskupów przez władzę państwową pod groźbą wyeliminowania zarzutem chronienia pedofilii. Orzeczenie jest aroganckim nadaniem retroaktywności art. 240 kk z ewidentną antykatolicką intencją. O wszystkim tym Panu Ministrowi przecież znakomicie wiadomo, zwłaszcza biorąc pod uwagę, iż działaniom tym patronuje Błażej Kmieciak jako przewodniczący Państwowej Komisji do spraw wyjaśniania przypadków czynności skierowanych przeciwko wolności seksualnej i obyczajności, przecież człowiek ze środowiska Pana Ministra, gdyż również wcześniej pracownik Ministerstwa Sprawiedliwości, czy znany ze związków z Ordo Iuris.
Po drugie chodzi o orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 31 marca 2020 roku II CSK 124/19, którym SN proklamował nieznaną żadnej ustawą, sprzeczną z Konkordatem i Konstytucją zasadę nieograniczonej (tzw. absolutnej) odpowiedzialności diecezji (a więc ogółu katolików) za czyny jednej osoby. Cywilizacja oparta na moralności nauczania Kościoła nie uznaje odpowiedzialności zbiorowej, a taką właśnie wprowadził Sąd Najwyższy w stosunku do Kościoła w Polsce. Co również Panu Ministrowi jest wiadome, nawet w naszym regionie orzeczenie to jest rozwijane w kolejnych sprawach tak, by realizować główny jego cel, a więc pozbawić Kościół i katolików całego ich majątku, sztucznie doprowadzić diecezje do bankructwa - na wzór tego, co działo się w innych krajach Zachodu. Także w tej sprawie nie trzeba żadnych nowych przepisów a jedynie zacząć realizować dotychczasowe. W szczególności zobowiązani do tego wydają się być posłowie, którzy przecież nie powinni się godzić na to, by Sąd Najwyższy wkraczał w ich kompetencje ustawodawcze. Pan Minister jako jednocześnie poseł i Pełnomocnik Rządu ds. praw człowieka, posiada być może najlepszą pozycję, by podjąć konkretne kroki. Jakich nowych uprawnień Pan Minister potrzebuje? Czemu na początek nie wykorzystać tych, bardzo szerokich, które już Pan Minister personalnie zgromadził?
Władza sądownicza prowadzi antykatolickie działania również w orzecznictwie wydawanym pod pretekstem tzw. pandemii. Nie bacząc na to, iż rozporządzenia na podstawie których wnoszone są takie sprawy, są ewidentnie bezprawne, sprzeczne z konstytucją, gdyż nawet te rozporządzenia nie powołują się na podstawę prawną upoważniającą do regulowania zasad sprawowania kultu publicznego. Ten szczególnie mocny gwarantowany konstytucyjnie obszar wolności religijnych, pozostaje również pod ochroną Konkordatu. Sądom nic to nie przeszkadza, aż po szczególnie skandaliczny przypadek sprawy prowadzonej przez Sąd Rejonowy w Nisku II W 141/21 (znany przecież Panu Ministrowi, bo Nisko nie jest przecież Panu Ministrowi obce, a o samej sprawie wielokrotnie Pana Ministra informowało nawet nasze stowarzyszenie).
Wyjątkowo bezwzględny charakter noszą działania podejmowane przez władzę wykonawczą, policję i sanepid. To te podmioty prowadzą sprawy, które później kierowane są do sądu. W swych praktykach policja nie waha się dokonywać czynności operacyjnych nawet na terenie świątyń i to w trakcie trwania nabożeństw. Znany jest szczególnie bulwersujący przypadek (parafia Borki Nizińskie, w okręgu wyborczym Pana Ministra), w związku z którym przeprowadzono akcję dezinformacyjną łącznie z mediami ogólnopolskimi, próbując ukazać proboszcza jako groźnego kryminalistę, przestępcę. Później okazało się, że gdy medialny lincz odbył się, sprawa przestała być potrzebna, wydano (oczywiście po cichu) postanowienie nawet nie o umorzeniu ale... o odmowie wszczęcia postępowania. Wszystko to również jest Panu Ministrowi świetnie znane, gdyż wielokrotnie informowaliśmy o szczegółach w pismach, kierowanych przez nasze stowarzyszenie do Pana Ministra.
W tej sytuacji pozwolimy sobie zaapelować, by nim Pan Minister zajmie się działaniami na rzecz uchwalania nowych przepisów, może lepiej byłoby uporządkować sprawy antykatolickich ekscesów w wymiarze sprawiedliwości, a więc w obszarze podległej Panu Ministrowi, jako pełniącemu funkcje w resorcie sprawiedliwości. A także odnośnie do tego wszystkiego, co wyczynia administracja publiczna obecnego rządu, którego przecież jest Pan Minister członkiem. Pozwolimy sobie wyrazić obawę, iż bez tego inicjatywa ustawodawcza prowadzona obecnie przez Pana Ministra, może wyglądać niewiarygodnie. Ktoś bardziej podejrzliwie nastawiony niż my, mógłby nawet zacząć podejrzewać, iż motywem tej inicjatywy ustawodawczej nie jest autentyczna troska o Kościół i prawa katolików, a chęć uzyskania, organizowania poparcia katolików, przed zbliżającymi się wyborami.
 
Stowarzyszenie Europa Tradycja,
Ryszard Skotniczny, Prezes
 
do wiadomości:
Jego Ekscelencja Ksiądz Arcybiskup Adam Szal, Arcybiskup Archidiecezji Przemyskiej,
Jego Ekscelencja Ksiądz Biskup Andrzej Jeż, Biskup Diecezji Tarnowskiej,
Jego Ekscelencja Ksiądz Biskup Krzysztof Nitkiewicz, Biskup Diecezji Sandomierskiej,
Jego Ekscelencja Ksiądz Biskup Jan Wątroba, Biskup Diecezji Rzeszowskiej,
Oświadczenie  Stowarzyszenia Europa Tradycja
 
Nawet ogólnopolskie media (TVN 24), a przede wszystkim regionalne podkarpackie, z ochotą sączyły przekaz o złym Kościele, kapłanach stanowiących zagrożenie dla zdrowia i życia. Przodowały w tym rzeszowskie Nowiny i red. A. Plęs, odnośnie do publikacji którego, opublikowaliśmy nawet oświadczenie. W sprawie proboszcza z Borków Nizińskich napisano, nakręcono nieprawdopodobną ilość głupot mających ewidentny cel - nastawiać nie mających szans zorientować się w tym ludzi negatywnie do Kościoła i katolików. Z publikacji wynika, że stanowiący straszne zagrożenie kapłan, mial się dopuszczać czynu strasznego, bo udzielać sakramentów. Według zapowiedzi medialnych miała się nim zająć prokuratura, zapowiadano zatrzymanie, doprowadzenie, itd. Niewątpliwie, na niezorientowanym odbiorcy, robiło to wrażenie.
A teraz fakty. O wszystkich tych strasznych wydarzeniach media informowały jeszcze w styczniu. Głośno o tym byłem. Tymczasem, jak się obecnie okazuje, chyłkiem, postanowieniem mieleckiej policji z dnia 3 marca 2022 roku RPS 3/22 , zatwierdzonym potem przez Prokuraturę Rejonową w Mielcu (Ds 544/22)... postanowiono o odmowie wszczęcia postępowania. Nie umorzono postępowanie, a postanowiono o odmowie wszczęcia!
Podsumujmy. W styczniu media, przytaczając również wypowiedzi samej policji, szerzą mocne przekazy, o popełnieniu strasznych przestępstw przez kapłana. Po dwóch miesiącach wydaje się oficjalne postanowienie, że sprawy nigdy nie było. Ktoś uwierzy, że wszystko to nosi charakter przypadkowy?
Naszym zdaniem policja i uczestnicząca w postępowaniu prokuratura, winni są opinii publicznej jasne wyjaśnienie tej sytuacji. Również dziennikarze powinni chyba znaleźć odwagę, by powiedzieć, jak to jest. Gdy można opluć Kościół, katolików i kapłanów, nie można nadążyć, z czytaniem publikacji. A potem czytelnicy i widzownie nigdy nie dowiedzieli się, że postępowanie nawet nie, że zostało umorzone, ale w ogóle ta sama policja, która przed chwilą tak groźnie wypowiadała się w mediach - odmówiła jego wszczęcia. Pytanie retoryczne: po co to wszytko było robione?
 
Ryszard Skotniczny
Prezes
02.07.2022

Europa Tradycja

Stowarzyszenie Europa Tradycja

mail: stowarzyszenie@europatradycja.pl      

Numer KRS: 0000763858

Konto bankowe nr: 66109025900000000149616847  

2022, EuropaTradycja.pl