Porozumienie
Ad Tuendam Ecclesiam
www.chronickoscioly.pl


Opublikowanie listu biskupa Edwarda Janiaka ujawniło coś, co wielu Polaków od dawno podejrzewało lub chociaż przeczuwało. Pod pretekstem troski o ofiary pedofilii prowadzona jest jakaś gra, również wewnątrz Episkopatu.


Bp Janiak twierdzi wprost, że przy powoływaniu Fundacji św. Józefa doszło do manipulacji.
Nie jest tajemnicą, że wpływ na Fundację przejęło od początku jedno środowisko, dość specyficzne, jak chodzi o obraz polskiego katolicyzmu. Większość katolików w Polsce nie podpisałoby się np. pod wątpliwym co do zgodności z nauczaniem Kościoła poglądem: "Jeśli jest miejsce, gdzie mamy jednego księdza na kilka tysięcy ludzi, a jednocześnie mówimy o Eucharystii jako szczycie życia duchowego, to dlaczego w imię norm i tradycji pozbawiamy tych ludzi dostępu do Eucharystii, ucinając temat posługi kościelnej kobiet? W imię utrzymania status quo pozbawiamy tych ludzi Eucharystii”.


Działalności Fundacji od początku towarzyszą zapewnienia, że chodzi wyłącznie o dobro ofiar. Coś jednak zaczyna zgrzytać, gdy w szczególe dowiadujemy się: "opłacamy już indywidualne terapie osobom, wobec których odpowiedzialność diecezji nie jest oczywista ze względów prawnych”. „Odpowiedzialność diecezji”? Po wyroku Sądu Najwyższego z dnia 31 marca 2020 roku (sygn. II CSK 124/19) wszystko stało się jasne. Nawet najbliższy środowisku zarządzającego fundacją publicysta ocenił, iż jest to orzecznictwo w wyniku "nowatorskiego zastosowania art. 430 kc”. Mówiąc bardziej dosłownie, Sąd Najwyższy, wchodząc w rolę ustawodawcy, wynalazł rodzaj odpowiedzialności zbiorowej katolików.
Reszta poszła szybko. Znowu jedna z najważniejszych dla środowiska zarządzającego Fundacją osób, zadeklarowała wprost: „Prymas Polski abp Wojciech Polak skutecznie doprowadził do powołania przez Konferencję Episkopatu Polski Fundacji Świętego Józefa, która ma nieść pomoc ofiarom przemocy seksualnej we wspólnocie Kościoła. Tyle że ta fundacja programowo omija kwestie odszkodowań – a moim zdaniem, nieuchronnie będzie musiała się tym tematem zajmować, nawet nadal go unikając.”
Dalszy program zdefiniowano równie precyzyjnie: "dopóki za sprawę nie weźmie się państwo, i to z całą surowością swojego aparatu, dopóki pierwszy biskup nie zostanie skazany za zaniedbanie obowiązków, dopóki nie zbankrutuje pierwsza diecezja, a komputery w pierwszej kurii nie zostaną zajęte przez prokuraturę, mimo ubolewań, że to atak na Kościół, dopóty nic się nie zmieni". A wreszcie: "czy biskup powinien odpowiadać za swoje czyny, również grzeszne, np. ukrywanie pedofilów, tylko przed Bogiem i papieżem, czy również przed wspólnotą? Dziś świeccy z diecezji, czyli z Kościoła lokalnego, nie mogą mu nic zrobić”.


Podsumujmy.
W wątpliwych (jak się właśnie dowiedzieliśmy) okolicznościach utworzono i zaopatrzono w środki finansowe pochodzące z diecezji (a więc ostatecznie z kieszeni samych katolików) Fundację, którą objęło jedno środowisko. Z wypowiedzi różnych jego przedstawicieli dowiadujemy się, że ich celem jest doprowadzenie do tego, by w Polsce, podobnie jak w innych krajach, wprowadzić zasadę odpowiedzialności zbiorowej katolików (np. na poziomie diecezji), co zresztą przez przypadek zbiegło się z takim prawotwórczym orzeczeniem Sądu Najwyższego.
Dalej należy doprowadzić do bankructwa diecezji, skazania któregoś z biskupów, a wierni powinni uzyskać prawo odwoływania hierarchów. W ogóle dobrze by było, gdyby państwo wzięło się za Kościół i to „z całą surowością swojego aparatu”.
W takim zestawieniu widać chyba wyraźnie, iż ofiary pedofilii stają się jedynie instrumentalnie traktowanym pretekstem, dla przeprowadzenia rewolucji w Kościele. Zniszczenia hierarchii (odwoływanie biskupów przez wiernych) i odebrania Kościołowi materialnych podstaw działalności (nie duchownym winnym nadużyć - katolikom jako wspólnotom, np. diecezjalnym).


O tym, czy bp Janiak winny jest zaniedbań, zadecyduje Ojciec Święty. Natomiast polscy biskupi, zwłaszcza z imienia przywołany abp Polak powinni chyba wyjaśnić katolikom w Polsce parę rzeczy. Biorąc bowiem pod uwagę wypowiedzi osób kierujących Fundacją św. Józefa i związanych z tym środowiskiem, zbyt łatwo można zauważyć, iż faktycznie mogło być tak, że celem było zaszczucie bpa Janiaka, by na nim i Diecezji Kaliskiej przećwiczyć opisany wyżej plan. A błyskawiczne skomentowanie przez abpa Polaka filmu braci Sekielskich, też jakoś za dobrze pasuje do tej układanki.

Ryszard Skotniczny, Stowarzyszenie Europa Tradycja
Tadeusz Matuszkiewicz, Klub Inteligencji Katolickiej
Krzysztof Czeluśniak, Stowarzyszenie Jaślanie - Łączy nas Jasło

16 czerwca 2020 roku


Europa Tradycja

Stowarzyszenie Europa Tradycja

stowarzyszenie@europatradycja.pl      

Numer KRS: 0000763858         

2021, EuropaTradycja.pl