Jego Ekscelencja Ksiądz Arcybiskup Stanisław Gądecki
Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski


Przewielebny Ksiądz Paweł Rytel-Adrianik
Rzecznik Prasowy Konferencji Episkopatu Polski

 

Codziennie słyszymy o wyjątkowo złowrogiej ideologii gender, która atakuje na każdym kroku. Kolejna opowieść jest o Kościele, jako strukturze zła, produkującej ze swej istoty pedofilię. Pastiszowo potraktowane doniosłe kwestie moralne stają się pretekstem, dla toczenia totalnych wojen kulturowych. Niestety, ich prawdziwym celem jest walka o władzę (w państwie, Kościele), a nie troska o moralność...

Totalne wojny kulturowe nie były strategią św. Pawła i chrześcijaństwa, gdy ruszało ze swym przesłaniem w świat. Również dziś tej metody nie popiera Watykan. Kto i po co wprowadził ją jako wzór?

Może również po to, żeby odwracać uwagę od istoty rzeczy - czy przypadkiem nie jest tak, iż personalizowanie agresji na osoby dotknięte problemami ze swą seksualnością, czy budowanie przekonania, iż każdy kapłan to pedofil, nie przykrywają tego, co powinno być troską społeczeństwa? Powszechnego odrzucenia małżeństwa rozumianego jako trwały, nierozerwalny związek kobiety i mężczyzny? Jeśli bardzo duża część ludzkości żyje niemoralnie, wygodnym jest wskazywać jako istotę, kwestie marginalne.

Prawdziwym problemem Kościoła w Polsce jest, iż w istocie, po cichu, wprowadzono instytucję rozwodu. Sądy kościelne orzekają o tzw. stwierdzeniu nieważności małżeństwa odnośnie do związków trwających nawet kilkanaście i więcej lat, pobłogosławionych licznym potomstwem. Nierzadko dotyczy to osób publicznych, co zwiększa powszechne przekonanie o hipokryzji Kościoła, który tak naprawdę kompletnie nie przejmuje się swym nauczaniem. Wszystko załatwią władza i pieniądze - tak myśli bardzo wielu i usprawiedliwia z kolei swoje działania.

Nie można oczywiście wykluczyć, że przypadki nieważności małżeństw zdarzają się wśród osób publicznych. Rzecz w tym, iż są to wówczas sprawy powszechnie znane. Pytanie więc, czy w takich sytuacjach władze kościelne wydając orzeczenia, nie powinny jednak wyjaśnić. Małżeństwo jest instytucją nie tylko prywatną, ale również publiczną. Istnieje niemalże pewność zgorszenia i demoralizacji, jeśli orzeczenia zapadają a wkrótce osoby takie zawierają kolejne związki, w świetle kamer, w głównych świątyniach.

Prawdziwe małżeństwo jest również po cichu z całą mocą niszczone przez fatalną korelację prawa kościelnego i państwowego. Bardzo duża część osób zawierających związek, nie traktuje go od początku jako nierozerwalny, skoro możliwy jest późniejszy rozwód. Ludzie nie rozróżniają, że są to dwie czynności o zupełnie różnym charakterze, kościelna i państwowa - skoro obie dzieją się w tym samym miejscu i czasie w świątyni.

Totalne wojny kulturowe toczone w mediach o homoseksualizm, inne tzw. mniejszości seksualne czy pedofilię, są bardzo widowiskowe. Czy nie jest to jednak robienie istoty rzeczy ze skrajnych, ale jednostkowych wypadków? Tymczasem na co dzień po cichu następuje proces, który jest istotą destrukcji naszej cywilizacji. To nie mniejszości seksualne czy pedofile niszczą małżeństwo. Te zjawiska są jedynie widowiskowym skutkiem procesów najbardziej powszechnych, których większość nie chce dostrzegać. Zbyt wielu zobaczyło by w lustrze samych siebie. Łatwiej zwalać na pedofilię i gender…

W imieniu Stowarzyszenia Europa Tradycja

Ryszard Skotniczny, Prezes

 

17.07.2020r.


Europa Tradycja

Stowarzyszenie Europa Tradycja

stowarzyszenie@europatradycja.pl      

Numer KRS: 0000763858         

2021, EuropaTradycja.pl